Teatralizacje

To momenty, w których czujemy, że odbywa się spektakl, gdy postępujemy według określonego scenariusza.
Rozwój wypadków jest ustalony, a nasza rola określona.

Write a comment

  • Required fields are marked with *.

If you have trouble reading the code, click on the code itself to generate a new random code.
 
Betlej
Posts: 2
Comment
Plakaty ze scenariuszami
Reply #4 on : Tue January 19, 2010, 00:51:34
Teatr Jednego Dnia to projekt czysto konceptualny, odbywający sie w naszych głowach. 27 marca wszyscy zagramy siebie. Ale nie wedlug scenariusza, ktory JA napisze, tylko wedlug scenariusza, ktory kazdy napisze sobie sam. Ani nie jestem w stanie, ani nie pretenduje do roli scenarzysty dla 40 milionow Polakow.

Nie mam też żadnego planu tego przedstawienia. 27 marca nic szczegolnego sie nie wydazy. Nie stanie zadna narodowa scena. Zwyczajnie pojdziemy do swoich zajęc, tak jak chodzimy do nich codziennie. To wszystko, co ja proponuje, to podjecie tych zajeć świadomie. Swiadomie swojej obecnosci w nich i tworzonych przez te obecnosc kontekstow.

Plakaty, które przesyłam w odpowiedzi na zdjęcia są tylko formą zabawy, uzupelnienia prokektu o jakies wizualne tlo. Jak slusznie ktoś zauwazył, nie znam Cię, nie wiem, co robisz i nie udaję nawet, ze jest inaczej. To Ty znasz siebie, obserwujesz siebie, widzisz w jakie role wchodzisz, kim sie stajesz i jakie role musisz odgrywać niezaleznie od swojej woli.

Nie traktuj tego, co napisałem w scenariuszu dla Ciebie jako jakiegoś obrazu Ciebie, ktory mialby jakos Cie dotyczyc. Do niczego Cię on nie zobowiazuje. Mysle, że w kontekscie tego projektu wskazuje on po prostu na pewien istotny dla mnie aspekt tworzenia sie spolecznych ról: otoz widz - ktorym ja jestem dla Ciebie, patrzac na Twoje zdjecie - moze "zagrać" Ciebie (albo Tobą), tak jak ja "zagrałem" Ciebie. Moze narzucic Ci role w swoim przedstawieniu poprzez interpretacje tego co widzi. Interpretacja ta moze byc calkowicie falszywa (tak rodza sie opinie o nas wsrod ludzi, ktorzy w ogole nas nie znaja), moze być instrumentalnym potraktowaniem Twojej osoby i zjawiska, ktore tworzysz, niejako zupełnie bez Twojego udzialu. Innymi słowy, mozesz nie miec wpływu na to jak jesteś postrzegany, jak jestes interpretowana, a w koncu jak jestes TOZSAMOSCIOWANY.

Teatr Jednego Dnia to próba spojrzenia na różne aspekty tworzenia tozsamosci (rozumianej przeze mnie jako rola spoleczna), tej aktywnej, ktora wypracowujemy sobie sami, jak i tej pasywnej, ktora otrzymujemy z zewnatrz w postaci etykiety. (Etykiety rozumiem jako tozsamosciowe ready made, gotowe do wypelnienia scenariusze, tj kobieta, mezczyzna, ojciec, Polak, Zyd, emigrant, artysta itd.) Ja sam, na wlasny uzytek, probuję zdekonstruowac narracje, ktore tworza sie wokół mnie, ktore tworze sam i ktore sa mi narzucane. Tak jak Ty nie mozesz rozwiklac tych spraw za mnie dla mnie, tak ja niestety nie moge zrobic tego za Ciebie dla Ciebie.

Powtorze jeszcze raz, zabawa ze zdjeciami jest tylko forma popularyzacji projektu, nie jest projektem samym w sobie. Ten plakat nic nie oznacza. Wazne jest w nim wlasciwie tylko jedno zdanie: 27 marca wszyscy zagramy siebie.

Jesli mogłbym powiedziec cos o "przyswiecajacym mi celu", to jest nim wiara, iz zdemaskowanie spolecznych rol, a przynajmniej zdystansowanie sie do nich, moze prowadzic do zmniejszenia sie spolecznej agresji jaka jedne grupy ludzi (tozsamosciujacych sie w jeden sposob) okazuja ludziom postrzegajacym sie inaczej.
Emcekwadrat
Posts: 2
Comment
Nietoperze na papieże
Reply #3 on : Wed December 30, 2009, 22:27:56
Czas nagli - tęgo żyję [ z tego żyję ]
Ja ? nietoperz na papieże.
Wypadł wkład - razem z butami, deska ... Zobacz więcej
- Ratunku !!!
Tak myślałem.

Ostatnia stówa i piękne miasto
Ktoś w Rodzaju zjadł me paznokcie.
Zespół zez, łyżka dziegciu
Nadmanganian Kutasu.
Wszystko w jednej sali.

Dur Szlag -Brechta dzieciom
Popiłki plus smutas
[jak cię nogę]

Flisacy, łysi z pokładu - Żydy
Węglowodory i piękne czasy?
Bezwstydnik sromotny co go
mleko cieszy wita cię
jak stary, piękny pijak.
Skończy Się Skandalem.

Zamierzam ją zeżreć.
Taczka czadu, jasne niebiosa,
okłady miłości a potem czynsz.
Milczące te momenty.
betlej
Posts: 2
Comment
Boże narodzenie
Reply #2 on : Sat December 26, 2009, 18:20:08
Ciekawe ile razy zniesiemy jeszcze to hipokrytyczne pytanie: czy sens tych świąt nie znika w zalewie komercjalizacji? Widziałem ostatnio jakiegoś wypielęgnowanego dziennikarza TVP, który zadawał to pytanie arcb. Nyczowi. Już to widzę, jakby ten goguś odetchnął z ulgą, gdyby tak mógł poleżeć krzyżem w kościele, medytując nad tajemnicą podwójnej natury Człowieka-Boga, niepokolanego poczęcia i mizerią losu Jezusa. Po co o to pytać, skoro ma się to w dupie? Skoro wszyscy z ulgą zatapiamy się w filmach Grinch, czekamy na Santa, odpakowujemy deskorolki i planujemy wyjazdy do Białki!?
betlej
Posts: 2
Comment
Boże narodzenie
Reply #1 on : Sat December 26, 2009, 18:04:43
W tym rytuale wszystko jest określone: od mistycznego celu, który wisinad wszystkim jak wyrzut sumienia, po najdrobniejsze szczegóły takie jak ilość potraw, wystrój choinki, strój Mikołaja, słowa piosenek itd. A jednak nie nudzi nam się to. Albo przynajmniej nie wszystkim. Jak to możliwe, że co roku odnajdujemy w sobie siłę, by po raz kolejny odprawić ten rytuał ze szczegółami?