Wykład Reply #67 on : Sun August 22, 2010, 15:01:20
Celem mojego działania jest stworzenie systemu intelektualnego, który zawierałby w sobie kosmogonię i adekwatny opis momentu, w którym znajduje się ludzkość.
Jednym słowem dążę do stworzenia szkoły.
Żeby bylo jasne, mogę być jedynym członkiem tej szkoły, gdyż nie interesuje mnie tworzenie ruchu.
Filarami tej szkoły są z jednej strony obserwacje (spekulacja) a z drugiej doświadczenie (akcja), natmiast jej centralnym punktem jest język, który ja rozumiem jako całość zbioru odzwierciedleń używanych przez umysł do przeprowadzenia aktu istnienia. W potocznej komunikacji do określenia tego zjawiska używamy określenia "kultura", a czasami także "przestrzeń publiczna" (collective mind).
W obrębie języka interesują mnie jego funkcje sprawcze, wyłaniające rzeczywistość, jak i jego funkcje spekulatywne wprowadzające w obręb rzeczywistości magię, dywagację.
Całość zjawisk zwanych językiem rozumiem jako strukturę iluzji, którą zwykliśmy przyjmować jako rzeczywistość.
Uważam, że rzeczywistość jest zjawiskiem wyobrażeniowym lub - jeśli kto woli - psychicznym. W obrębie tej iluzji (wyobrażenia) nie istnieje możliwość zobiektywizowania pojęć prawda/fałsz inaczej niż poprzez odniesienie ich od pojęcia spójności z systemem logicznym, gramatyką, moralnością, prawem czy inną strukturą estetyczną. W obrębie iluzji języka nie ma więc obiektywnej prawdy i fałszu.
Estetykę postrzegam jako formę ideologii. Do tej samej grupy pojęć zaliczam moralność, etykę, modę, gust itd. Wszystkie te zjawiska rozumiem jako akty afirmatywne, których celem jest złagodzenie strachu przed zakwestionowaniem.
Naturą rzeczywistości jest dla mnie paradoks, czyli wzajemne przenikanie się przeciwieństw.
Iluzja rzeczywistości zostaje wyłoniona jako funkcja świadomości i jej istnienie jest nieuniknione. Rodzi się wraz z koniecznością stworzenia aparatu pojęciowego, a więc jest wynikiem czynności postrzegania.
Ostateczną granicą iluzji jest zakres istnienia świadomości.
Pierwszym aktem tworzenia, jako czynności percepcyjnej, jest tworzenie nazw, etykiet a co za tym idzie obiektów, pojęć, definicji i opinii.
Zjawiskiem, które mnie w tym procesie interesuje najbardziej jest tożsamość, którą rozumiem jako - z jednej strony - autoetykietowanie, a z drugiej - kalkowanie.
Po Duchampie tożsamość rozumiem jako readymade.
We współczesnym świecie tożsamość postrzegam jako dowolną osobną reprezentację, protezę, koncept lub jak mawiał Guy Debord, spektakl, który podlega transmisji, przedstawieniu oraz reinterpretacji za pomocą medium i funkcjonuje jako byt autonomiczny.
Jeśli natomiast miałbym użyć etykiet w stosunku do samego siebie postrzegałbym się jako dekonstruktywistę, anarchistę, manipulatora, natomiast moją działalność jako antyestetykę.
Bariery wiekowe? Reply #66 on : Sun May 09, 2010, 19:03:52
Czy w "teatrze jednego dnia" są jakieś bariery wiekowe? Mam 12 lat i bardzo chciałabym zagrać w jakiejkolwiek sztuce, filmie itp. Jak dostać się do "teatru jednego dnia"? Kiedy będzie następny spektakl?
Lajkonik to niezależny film fabularny. Reply #65 on : Sat May 08, 2010, 18:36:46
Lajkonik jest debiutem filmowym Rafała Betlejewskiego. Film powstał w oparciu o doświadczenia reżysera zebrane w przedstawieniach Teatru Przezroczystego, którego misją jest tworzenie fikcyjnych postaci i wstawianie ich w otaczającą nas rzeczywistość.
Lajkonik opowiada historię trz...ech mężczyzn: żonglera Bruce?a Lisieckiego, gejowskiego poety Stanisława Kołodzieja i twardego biznesmena Hugona Horodyńskiego. Wszyscy trzej, mimo że z zupełnie innych środowisk, próbują budować własną tożsamość w oparciu o tworzone przez siebie wyobrażenia. Pomimo szczerych chęci i determinacji ich wysiłki okazują się daremne w kontakcie z otoczeniem, które ma swoje wyobrażenia na ich temat.
Film jest produkcją niezależną, nieskobudżetową, momentami radykalnie oszczędną w filmowe środki ? wielokrotnie autor posługiwał się najprostszym sprzętem filmowym, samodzielnie ustawiając kamerę na statywie i następnie odgrywając przed nią scenę, jednak efekt jest zadziwiająco profesjonalny. Tak jak w przedstawieniach Teatru Przezroczystego mamy pełne złudzenie realności, zupełnie jak w filmie dokumentalnym, a tworzone przez Betleja postaci zdają się być tak realne, że przezroczyste. Odtwórcy ról udaje się ?zniknąć? z naszego pola widzenia, pozostawiając nam do obserwacji tylko stworzonych przez siebie bohaterów.
Sceny Lajkonika tworzone są ?przy użyciu? otaczającego nas świata, a uczestniczący w scenach ?aktorzy? to często zwyczajni przechodnie, którzy znaleźli się w oku kamery i na ?scenie? stworzonej przez autora zupełnie bezwiednie. Niezwykłe, że w filmie nie pojawia się żaden aktor profesjonalny. Występujący w filmie amatorzy zostali przez autora tak ?użyci?, by bez świadomości celu wypełniali założenia scenariusza. Ta sama zasada dotyczyła także wielu członków ekipy współpracujących z autorem, wynajmowanych tylko do poszczególnych scen.
Postaci stworzone przez Betleja są karykaturalnie jednowymiarowe przez co dostarczają nam wiele uciechy. Ich determinacja w dążeniu do określenia siebie staje się dla nas także powodem do głębszej refleksji, czy budowanie jasno określonej tożsamości, dizajnowanie siebie ma w ogóle jakiś sens.
Od autora: Rzeczywistość to zjawisko psychiczne. Nie istnieje żadna ?obiektywna? prawda na nasz temat, a to, kim jesteśmy, zależy od tego, jak potrafimy sobie sibie wyobrazić i ile z tych wyobrażeń jesteśmy w stanie ?wynegocjować? z otaczającym nas światem.
Rafał Betlejewski zrealizował film, który wali między oczy jak pierwszy Borat i pentruje naszą zbiorową, polską jaźń niczym Brgman w Tam gdzie rosną poziomki. Reżyser i aktor w jednej osobie żongluje (nomen omen) rolami i klimatami tak abyśmy mogli spojrzeć z dystansu na kwestie tożsamości, tolerancji a także prawdy i sztuczności w życiu i w sztuce. Betlejewski śmieszy i momentami przeraża. A wchodząc głębiej?wszystkich łaje i potrąca?. Scena rzeszowskiej wigilii jest majstersztykim kina amatorskiego. Ten obraz nikogo nie pozostawi obojętnym. Polecam a nawet zalecam.
Kamil Dąbrowa, TOK FM, Szkło Kontaktowe TVN
ZAMÓW FILM POCZTĄ ELEKTRONICZNĄ: BETLEJ@BETLEJ.PL
CENA: 50ZL plus koszt wysyłki
Dziękuję Reply #64 on : Sun March 28, 2010, 16:42:28
DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM, KTÓRZY ŚWIADOMIE ZAANGAŻOWALI SIĘ W PROJEKT TEATR JEDNEGO DNIA. WSZYSTKIM, KTÓRZY ZAGRALI W PRZEDSTAWIENIU JAK I TYM, KTÓRZY POMOGLI JE NAGŁOŚNIĆ.
27 marca Reply #62 on : Wed March 10, 2010, 11:56:49
27 marca wszyscy wystapimy w przedstawieniu teatralnym. Wszyscy Polacy zagrają siebie.
Kogo zagrasz?
Polkę,
matkę, córkę,
obiekt seksualny,
kobietę,
macicę - ciało do rozrodu,
niewolnicę,
świętą,
zakonnicę,
matronę,
dziewicę,
świętoszkowatą katoliczkę,
dewotkę,
kobietę sukcesu,
singielkę?
Kogo?
Betlej
Posts: 63
Re: Reply #61 on : Fri February 19, 2010, 09:33:40
Juz niedlugo, 27 marca wszyscy wystapimy w przedstawieniu teatralnym pt. Teatr Jednego Dnia. Wszyscy Polacy zagrają siebie.
Kogo grasz?
Polkę,
matkę, córkę,
obiekt seksualny,
kobietę,
macicę - ciało do rozrodu,
niewolnicę,
świętą,
zakonnicę,
matronę,
dziewicę,
świętoszkowatą katoliczkę,
dewotkę,
kobietę sukcesu,
singielkę?
Kogo?
Betlej
Posts: 63
Re: Reply #60 on : Fri February 19, 2010, 09:33:20
Juz niedlugo, 27 marca wszyscy wystapimy w przedstawieniu teatralnym pt. Teatr Jednego Dnia. Wszyscy Polacy zagrają siebie.
Kogo grasz?
Polaka,
ojca,
mężczyznę,
stuprocentowego mężczyznę,
geja,
syna,
autorytet moralny,
nauczyciela,
wodza,
premiera,
prezydenta,
poważnego człowieka,
mieszczanina,
księdza czy kogo?
Posts: 63
Reply #67 on : Sun August 22, 2010, 15:01:20